- Zastraszanie dłużników jest częste w nierzetelnych firmach windykacyjnych. Często spotykane są monity, pisane czerwonym tuszem, które aż krzyczą „zapłać, albo pójdziesz z torbami prosto do więzienia”. Nie na tym ma polegać windykacja. Jest to balansowanie na paragrafach kodeksu karnego. Pamiętać należy, że zleceniodawca odpowiada za działania zleceniobiorcy. Jeśli więc firma windykacyjna dopuści się przestępstwa, odpowiedzialność za takie działanie ponosi również zleceniodawca firmy windykacyjnej. Jeśli weźmie się pod uwagę, że firmy windykacyjne mają najlepszych prawników, można sobie tylko wyobrazić, na kogo zostanie przeniesiona odpowiedzialność – tłumaczy Łukasz Kowal, pracownik kancelarii adwokackiej z Krakowa.
- W windykacji nie chodzi przecież o zastraszenie dłużnika, namnożenie kosztów egzekucji czy też wsadzenie dłużnika za kratki. Tak, wierzyciele często chcą się mścić na dłużniku, ale celem windykacji jest wyłącznie szybkie odzyskanie długu. Pamiętajmy, że częstymi przyczynami niepłacenia długów są po prostu zatory płatnicze u dłużnika. Należy więc podejmować wszelkie działania aby wierzytelność, którą odzyskują firmy windykacyjne była u dłużnika priorytetowa. Ze swojego 23 letniego doświadczenia w tej branży wiem, że o wiele skuteczniejsze są negocjacje warunków spłaty z dłużnikiem niż krzykliwe monity niektórych firm windykacyjnych i straszenia olbrzymimi kosztami czy też prokuratorem – dodaje Łukasz Kowal.
Materiały przygotowane przez:
Tel. 665 139 292Brak komentarzy! Twój może być pierwszy.
Edukacja młodego inwestora
Słowniki biznesowy
Inwestowanie alternatywneNajnowsze
Popularne
Zgłoś swój pomysł
Bierz czynny udział w rozwoju portalu. Powiedz, jak jeszcze moglibyśmy go ulepszyć. Więcej 
