Spółki obracające wierzytelnościami szpitali nie zrezygnują ze swoich zysków, jak chciałby rząd. Co więcej - liczą na nowych klientów. Podmioty specjalizujące się w obrocie wierzytelnościami uważają, że rządowa koncepcja oddłużenia służby zdrowia okaże się nieskuteczna - pisze "Parkiet".
Zgodnie z nią, samorządy przy okazji przekształcania szpitali w spółki mają przekonać wszystkich wierzycieli, by zrezygnowali nie tylko z odsetek, ale też z części głównych należności od tych placówek.
– Jednym z trzech kryteriów ustalenia wysokości pomocy z budżetu państwa na oddłużenie jest to, o ile uda się zmiejszyć zobowiązania szpitali. Im więcej ustępstw samorządy „załatwią” u wierzycieli, tym więcej pieniędzy dostaną – mówi „Parkietowi” Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich.
Spółki specjalizujące się w handlu wierzytelnościami szpitali to Electus (należy do grupy IDMSA) oraz giełdowe Magellan i M. W. Trade. Przypominają, że w przypadku szpitalnych długów pierwotny wierzyciel dostaje od nich zwykle windykowaną kwotę główną. Same zarabiają na odsetkach. – Rezygnacja z nich kłóciłaby się z zasadami gospodarności – tłumaczy Krzysztof Kawalec, prezes Magellana.
Obracający wierzytelnościami mają też dodatkowy powód, aby twardo negocjować należne im sumy. Działalność, w tym zakup długów, finansują głównie z kredytów i emisji obligacji. A jak podkreśla Wioleta Błochowiak, wiceprezes Electusa, w ostatnich miesiącach koszt pozyskiwania pieniądza wzrastał.
Brak komentarzy! Twój może być pierwszy.
Edukacja młodego inwestora
Słowniki biznesowy
Inwestowanie alternatywneNajnowsze
Popularne
Zgłoś swój pomysł
Bierz czynny udział w rozwoju portalu. Powiedz, jak jeszcze moglibyśmy go ulepszyć. Więcej 
